niedziela, 11 lipca 2010

"Na językach"

Środa,7:23
Jestem w szkole to dość dziwne,zazwyczaj przychodze o ok.7:40
Zadzwonił dzwonek.
Pierwsza lekcja,przyroda-ZSEE.
Dostałam 5 z kartkówki,może będę miała czworke na koniec,pomyślałam.
Przerwa,podeszła do mnie Paulina...z Agą.
Aga-ta wredna ,która mnie obgaduje za plecami...z kim kolwiek.
O nia pokłóciłam sie z Natalią,gdyby nie ONA dalej byśmy się przyjaźniły.
Oczywiście swoim kraczącym głosem zaczeła do mnie krzyczeć:
Aga:Hej!;)
Ja:Elo(tak obojętnie że sie speszyła)
Paulina:Dzisiaj drętwo co nie;/
Ja:Mam talent...miałam się spotkać z Agatą...;-(
P:Masz mnie,nie gadaj juz o tym;D
Ja:Spoko...dziwna jestem xD
A:Ta...
Ja:Agnes zobacz co robi Pati i zapytaj czy idzie na skejta po szkole.
A:Nie mów tak do mnie.
Paulina:od Kary sie zaraziła....buahaha xD
(wszystkie sie śmiejemyxD)
Ja:o Jest i Kisielek;D
K:Ale śmieszne...jak zawsze miła Sara;/
Ja:Tak na mnie działasz to twoja wina;D
Dzwonek...Polski,zbawienie xD
Dostałam 5 na koniec!xD

Mam problem...dość przykry.
Nie chcę się przyjaźnić z Kinga i Pauliną...a Paulą się dogadujemy...ale chemia znikła.
Z Kinga nie mam juz nic współnego....lubie ją to fajna dziewczyna ale straciłyśmy kontakt.
I to już ok.miesiąc temu!
Jeśli je zostawię będe sama...a szkoła to dżungla!;)
Z Polą przez net sie lepiej dogaduję niz z nimi!;-(
Nie wiem co zrobić!
Nawet je lubię...ale nie rozmawiamy,jeśli ja do nich nie zadzwonię to wogóle żadna z nich nie zadzwoni!
Jest mi przykro:-(
Ale cóż poradzić,mam Polę i Koffaną Madzię ;)

Czasami lubię się zastanowić co by było gdyby?
Kiedyś się przyjaźniłam z Kaśką...obydwie spaprałyśmy.
Natali:poszło o Kaśkę  i oczywiście Agulinę anginę.
Aga; nie jesteśmy podobne...znamy sie 7 lat ale...nie nie jesteśmy nawet w 2% podobne.
Teraz dziewczyny...czy ze mną jest coś nie tak?

Zawsze coś spapram...brakuje jeszcze tylko kłótni z Magdą i Polą;-(
Koffam te dziewczynki;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz